Wycieczka nr.8 do Łagowa.
Cezary Mucha, 2012 Apr 07, 17:06

Czasy międzywojenne >>>

Od końca XIX w. Łagów zdobył sobie sławę kurortu wczasowego. Walory krajobrazowo-klimatyczne spowodowały, że stał się modną, miejscowością wypoczynkową. Już w XVIII wieku zbudowano tutaj dom zdrojowy w pobliżu dzisiejszego kina Świteź. Na początku XX w. wybudowano linię kolejową (1907-1909), która bardzo ułatwiła dojazd do miejscowości większej liczbie turystów.
Rozkład pociągów został tak skonstruowany, aby umożliwić mieszkańcom Frankfurtu i Berlina całodniowy pobyt w Łagowie.
Poszczególne części miasteczka zaczęły nabierać odmiennego charakteru. Cześć wschodnia -tzw. Przedmieście Polskie pełniło funkcję usługowo—handlową. Tutaj również zlokalizowano prawie wszystkie zakłady przemysłowe. Natomiast część zachodnia - położona za Bramą Marchijską, usytuowana w pięknej oprawie lasów bukowych utrzymało walory uzdrowiskowo-wypoczynkowe. Rozbudował się tutaj dom zdrojowy z pijalnią wód, usytuowany w pobliżu wejścia do zwierzyńca - obecnie rezerwatu „Nad Jeziorem Trześniowskim". Wśród bukowych lasów po¬wstały liczne hoteliki. Najbardziej znane obiekty to hotel Schwarzer Adler – powojenny ośrodek Bajka 1, zajazd Bellevue - dzisiejszy budynek poczty, schronisko młodzieżowe - do niedawna ośrodek Bajka 3, obecnie własność prywatna oraz hotel Am See - dzisiejszy ośrodek Defka przy ulicy Chrobrego. Przed wojną hotel
Am See należał do światowej słowy zapaśnika Leona Pileckiego, więcej o nim na lince Łagów i Okolice Miasteczko coraz częściej przedstawiane było jako Luftkurort (uzdrowisko klimatyczne). W1926 roku tylko w krótkim okresie lata odwiedziło Łagów 2000 osób, możliwe zaś było przyjęcie 10 000 kuracjuszy rocznie. Sprzyjały temu licznie powstające hotele, zajazdy, domy gościnne i kwatery prywatne.
Miasto Frankfurt dysponowało tu, wspomnianym już, schroniskiem młodzieżowym na 150 łóżek, położonym na wzgórzu w pobliżu dzisiejszego Osiedla Lecha. Na potrzeby młodzieży została również wybudowano sala gimnastyczna - obecnie w budynku tym mieści się kino Świteź".
Oprócz spacerów wczasowicze mieli możliwość korzystania z różnorodnych atrakcji. Za kościołem, nad brzegiem jeziora znajdowały się korty tenisowe, na terenie zwierzyńca koło Sokolej Góry znajdowała się strzelnica sportowa, a nieco dalej boisko. Możliwe było również zwiedzanie wieży zamkowej po uzyskaniu zgody właścicieli. Po jeziorach kursował motorowy stateczek o nazwie „Ingę" pana Kobersteina.

Bukowy Młyn i okolice czyli na końcu jeziora Trześniowskiego >>>

Obszar położony na północ od Jeziora Trześniowskiego, obecnie opuszczony i prawie niezamieszkały, przed wojną tętnił życiem. Znajdował się tutaj .żelazny punkt" wycieczek po okolicach Łagowa, a mianowicie Bukowy Młyn. Nazwa ta nie odnosiła się tyko do samego młyna, ale zwyczajowo oznaczała również obszar położony na północ od Jeziora Trześniowskiego. Do dzisiaj tereny te nazywane są przez miejscową ludność Buchmila. Sam młyn znajdował się w miejscu ujścia niewielkiego potoku (Złotej Strugi) do Jeziora Trześniowskiego pomiędzy stawami rybnym a północnym brzegiem jeziora. Młyn ten widnieje już na mapach z XVI wieku, a prawdopodobnie istniał wcześniej. Niestety do dzisiaj pozostały tylko ruiny.
W pobliżu młyna znajdowało się jeszcze gospoda oraz pensjonat. Pensjonat posiadł 50 łóżek oraz własne źródło światła. Można było tutaj wypożyczyć sprzęt pływający i wędkarski. Dzięki kursującemu stateczkowi, miejsce to było łatwo dostępne. No północ od młyna znajdowały się stawy rybne. Jeszcze dolej znajdowała się leśniczówka Buchspring (Bukowe Źródło), której ślady można jeszcze odszukać po prawej stronie brukowanej drogi patrz wycieczka na Bukowiec. Całość była otoczona i losem bukowym, który dzisiaj objęty jest ochroną w rezerwacie. Buczyna Z zachowanych materiałów kartograficznych można wywnioskować, że tutejsze łasy bukowe istnieją na tym terenie od bardzo dawna. Na najstarszych mapach z XVII i XVIII wieku widnieją na rym obszarze duże kompleksy leśne.
Jako ciekawostkę można podać fakt wyrabiania w tej okolicy potażu. Świadczy o tym pojawiająca się no mapach niemieckich nazwa Pottoschhurte, która oznacza hutę lub szopę gdzie wyrabiano potaż. Związek ten, nazywany inaczej ługiem potosowym, to wodorotlenek potasu, jeden z surowców używanym do produkcji szkła.
Intensywny rozwój hutnictwa szkła, które było głównym odbiorcą potażu, trwał od XVII do XIX w. Zakłady produkujące potaż powstawały najczęściej w pobliżu losów bukowych, które dostarczały najlepszego surowca -bukowego drewna.
Nieco dalej na północ od Bukowego Młyna pomiędzy jeziorami Buszno i Buszenko znajdowała się inna atrakcja turystyczna, o mianowicie Rybakówka
(niem. Fischerhaus). Specjalnością były świeże ryby i wyśmienitą kawę. Można było się również zatrzymać na dłużej gdyż właściciel oferował 16 łóżek. Tu również można było wypożyczyć sprzęt wędkarski i pływający. Jak można wyczytać z oferty reklamowej tego miejsca można tu było nawet wypożyczyć samochód.

C.D.N..Czyli Łagów dzisiaj >>>


Łagów leży w najpiękniejszej części Ziemi Lubuskiej, w rejonie najwyższych wzgórz środkowo-lubuskiej moreny czołowej, okolicy obfitującej w malownicze jeziora i pełne uroku lasy. Tutaj w bliskim sąsiedztwie Łagowa, znajduje się najwyższe wzniesienie Ziemi Lubuskiej — góra Bukowiec (227 m n.p.m.). Doskonałe warunki klimatyczne i wypoczynkowe, jak również dogodne połączenia komunikacyjne, dały mu nazwę „perły Ziemi Lubuskiej".
Dojeżdżając samochodem do Łagowa z kierunku Toporowa, Gronowa mijamy coraz wyższe wzniesienia, poprzecinane głębokimi jarami i leśnymi strumykami. Jedno z nich to ośmiokilometrowe rynnowe jezioro Trześniowskie, zwane również jeziorem Ciecz. Strome zbocza, poprzecinane głębokimi parowami, zalesione stoki i zarośnięte szuwarami brzegi, nadają mu niezwykłego uroku. Największa jego szerokość wynosi 525 m, przeciętna natomiast waha się od 300 do 400 m. Powierzchnia 179,2 ha. Jego głębokość — 56 m, stawia go na pierwszym miejscu wśród wszystkich jezior poznańsko-lubuskich.
Właśnie dzięki głębokości, w jeziorze Trześniowskim spotykamy cenne gatunki ryb: sieję i sielawę.
Tylko wąski przesmyk oddziela jezioro Trześniowskie od jeziora Łagowskiego. Mniejsze od Trześniowskiego, liczy tylko około 4 km długości, maksymalna głębokość — 14,7 m. Powierzchnią jego wynosi.84 ha. Choć obydwa jeziora mają bogato rozwiniętą linię brzegową, tworzącą liczne zatoki i półwyspy, różnią się jednak od siebie zasadniczo barwą wody. Powierzchnia jeziora Trześniowskiego przeważnie ma kolor stalowo-szary, prawie granatowy w dni pochmurne, podczas gdy jezioro Łagowskie jest najczęściej jasno-seledynowe, a przy brzegach nieco ciemniejsze. Jezioro Łagowskie łączy z Odrą jej prawy dopływ — Pliszka.
Przechodząc drewniany mostek nad strumykiem, łączącym oba jeziora, zbliżamy się do Bramy Polskiej. Zbudowana z cegły w XV wieku, otynkowana w XVII w. prowadzi do maleńkiego, jednolicowego podzamcza, liczącego tylko kilkanaście domów. W wieku XVIII Brama Polska została nadbudowana i otrzymała dwuspadowy dach z naczółkami. Wchodziła ona kiedyś w zespół obwarowań, których ślady zobaczyć można do dnia dzisiejszego w postaci resztek ceglanego muru. Od strony zachodniej znajduje się w ścianie Bramy ukośny otwór strzelniczy.
Po przejściu Bramy Polskiej ukazuje się w całej swej okazałości potężny zamek joannicki, z górującą nad okolicą cylindryczną wieżą, z której roztacza się przepiękny widok na jeziora Łagowskie i Trześniowskie oraz pagórkowatą, lesistą okolicę. Zamkowi i jego dziejom poświęcamy oddzielny rozdział.
Elementem łagowskiego krajobrazu jest wysoki, wolnostojący maszt wysokości 292 m Radiowo-Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego w Jemiołowie . Na terenie byłego podgrodzia, stanowiącego jak gdyby miniaturowe śródmieście Łagowa, znajduje się kilka placówek handlowych i usługowych. Łagów — to przede wszystkim miejsce wypoczynku, spędzenia urlopu i wakacji, cel turystycznych wypraw, wymarzona miejscowość do urządzania wycieczek, rajdów, zlotów. W sezonie spotkać tu można gości dosłownie z całej Polski.
Atrakcyjność Łagowa podnosi jego klimat. Tutaj bowiem, a ściśle mówiąc — na Ziemi Lubuskiej, graniczą ze sobą dwa klimaty: kontynentalny z upalnym latem, małą ilością opadów i ostrą zimą oraz oceaniczny — z chłodniejszym latem, dużą ilością opadów i łagodną zimą. W wyniku tego Ziemia Lubuska posiada klimat umiarkowany.

ZAMEK>>> historia i opis zamku >>>

Budowę zamku łagowskiego rozpoczęto w połowie XIV wieku przez zakon Joannitów. Umiejscowiony on został na wąskim przesmyku pomiędzy jeziorami Łagowskim i Trześniowskim, na niewielkim stożkowatym wzniesieniu, poszerzonym sztucznie tarasami (tzw. motte), ściętym od strony północnej. Otaczające zamek wody jezior i strumyków stworzyły z niego typowy gród nadwodny z obronnym murem. Wzniesiony na czworobocznym planie, zamek wyprzedza od wschodniej strony podzamcze, składające się z zabudowań gospodarczych i kościół, którego początki datują się z końca XVI wieku. W dole od strony południowej biegnie jedna uliczka, zamknięta dwoma warownymi bramami — Bramą Polską od wschodu i Bramą Marchijską od zachodu. Północną stronę ulicy stanowią mury obronne zamku.
Obwarowania zamkowe są najsłabsze od strony wschodniej, gdyż obronę w wypadku najazdu wroga stanowiły naturalne warunki, a mianowicie bardzo wąski przesmyk między obydwoma jeziorami, połączony strumykiem. Od strony południowej dostępu do zamku broniło jezioro Łagowskie. Najbardziej niebezpieczną stroną była strona zachodnia, to też broniona była mocną Bramą Marchijską, murem z granitowych narzutników i półkolistym bastionem na północnym skraju tej części zamku. O mury obronne, obnażone od strony zewnętrznej do samych podstaw, od strony wewnętrznej opierają się tarany ziemne, wypełniające przestrzeń między zamkiem i ceglanymi murami. Wysokość murów dochodzi do 11 metrów. Forma ich budowy jest bardzo różna. Od strony wschodniej znajduje się mur o wiązaniu krzyżowym, z ciemnymi zandrówkami i glazurami w główkach. Podmurowanie murów od strony północnej i częściowo zachodniej jest kamienne, w górnej części ceglane. Najbardziej warowna część murów od strony południowej i częściowo zachodniej została podwyższona, w której budowie zastosowano regularny krzyżowy układ ceglany, miejscami wendyjski. Ten odcinek murów został najbardziej uzbrojony, wyposażono go bowiem w otwory strzelnicze i wyrzutnie do wylewania na wroga gorącej wody lub smoły, zwane machikułami. Międzymurze, leżące od strony zachodniej zamku, wypełnione było wodą, dostarczaną przez strumień między jeziorami. Na tej potężnej obronnej podstawie wybudowany został zamek z dziedzińcem. Zamek tworzy zespół, złożony z dwóch budynków mieszkalnych i murów z wieżą obronną w południowo-wschodnim narożniku. Dwie strony budynku otwierały się kiedyś na dziedziniec z arkadami, obecnie zamurowanymi. Z początkiem XVIII wieku zamek został przebudowany w stylu barokowym, dzięki czemu stracił swój pierwotny surowy wygląd. Wprowadzono mianowicie nowy regularny układ okien i portali, wbudowano w skrzydle wschodnim oraz w południowym otwarte parterowe arkady. Obecnie większość z nich jest zamurowana, pozostały tylko otwarte arkady we wschodniej części zamku. Pierwotny wygląd zachowała również wieża i parterowa sklepiona sala.
Nad potężną bryłą zamkową dominuje wysoki, kwadratowy cokół (wymiar jednego boku — 8,5 m) z okrągłym cylindrem wieży obronnej, tzw. stołpem, wysokim 35 m. Szczyt jego zakończony jest krenelażem. Obok wieży, również od strony wschodniej, wznosi się wysunięta baszta wjazdowa, wybudowana na prostokątnym planie przed skrzydłem zamku. W XVII wieku dobudowano do niej wydłużoną sień schodową o 51 stopniach, łączącą basztę z dziedzińcem zamkowym.
Przebudowa zamku nie zdołała przysłonić pierwotnego kształtu komandorskiej twierdzy, zachowując dawną średniowieczną formę. W niektórych pokojach zachowały się również pochodzące z połowy XVIII wieku sufitowe ozdoby stiukowe i kominki w sali głównej, zwanej rycerską. A teraz cofnijmy się w zamierzchłe średniowiecze. Wzdłuż zachodnich brzegów jezior była wówczas granica między plemionami Polan i Lubuszan, na co wskazuje biegnąca w tym samym miejscu granica biskupstwa lubuskiego, utworzonego na przełomie 1124/1125 r. i gród obronny na Górze Sokolej. W 1244 roku wielmoża śląski Mroczek nadaje okręg sulęciński zakonowi Templariuszy, a w latach 1249-1250 Piast głogowski — Bolesław Rogatka oddaje całą Ziemię Lubuską Brandenburczykom. Po raz pierwszy wspomina o Łagowie dokument z 1251 r., jednak jest en falsyfikatem, prawdopodobnie z XVI wieku. Pierwsza autentyczna, historyczna wzmianka o Łagowie datuje się z 1299 roku. Dokument z tegoż roku mówi o nadaniu przez margrabiów brandenburskich Ottona i Henryka „casfcrum Lagowe" z wszystkimi przyległościami „swemu doradcy ukochanemu i rycerzowi Albertowi de Klepzig i jego bratankom (fratruelibus) Henrykowi i braciom jego".
Łagów nie utrzymał się jednak długo w posiadaniu rycerzy z Kiepska, ponieważ jak wynika z dokumentu margrabiego Ludwika w 1347 roku jest znowu własnością margrabiów, którzy zastawiają gród łagowski za 400 grzywien zakonowi Joannitów, zastrzegając sobie prawo wykupu Łagowa w terminie 3 lat. Ponieważ wykupu nie dokonano, Łagów w 1350 roku z powodu zrzeczenia się praw do niego przez margrabiego Ludwika przeszedł na własność zakonu i był w jego władaniu przez 462 lata. W tym samym czasie zakon Joannitów (zakon rycerski z czasów wypraw krzyżowych, w późniejszym czasie przyjął nazwę Zakonu Kawalerów Maltańskich) przejmuje włości zakonu Templariuszy, tworząc z uzyskanych majątków m. in. Komandorię Łagowską — zespół złożony z 20 wsi, w tym czterech wielkopolskich: Boryszyna, Wielowsi, Zarzyna, i Templewa.
Wskutek umowy popadają Joannici w 1382 r. w zależność od margrabiów brandenburskich, uzyskując dopiero pełną niezależność od Wielkiego Mistrza Zakonu.
W 1527 roku komandor łagowski von Thuemen najechał zbrojnie Międzyrzecz, za co sąd graniczny skazał go na 2000 florenów reńskich odszkodowania. Następca jego — Andrzej von Schlieben przechodzi na protestantyzm i wstępuje w związki małżeńskie, w rezultacie czego kapituła w Spirze usankcjonowała śluby joannickich rycerzy. Przejście komandora von Schlieben na protestantyzm przyczyniło się do uzyskania decydującego wpływu w obsadzie Komandorii Łagowskiej przez państwo brandenburskie. Od tego też czasu władcy zamku łagowskiego rekrutują się spośród rycerstwa niemieckiego, a później — po zwiększeniu się wpływu margrabiów brandenburskich — spośród ludzi bliskich berlińskiemu dozorowi. Tak np. w 1735 r. komandorem łagowskim był pruski minister Adam Otto von Vie-reck, którego herb znajduje się do dzisiaj na kominku w sali rycerskiej.
Ponieważ właściwe posłannictwo Joannitów poszło już raczej w zapomnienie, a komandoria była doskonałym źródłem dochodów, komandorzy osadzali w Łagowie jedynie swych administratorów. Do nielicznych komandorów, którzy zamieszkiwali w łagowskim zamku, należał w początkach XVIII wieku margrabia Chrystian Ludwik Hohenzollern, za którego rządów nastąpił pewien rozwój osady łagowskiej oraz Konrad von Burgsdorff, uchodzący
za właściwego twórcę nowoczesnej armii branden-bursko-pruskiej. Ostatnim komandorem łagowskim był inny przedstawiciel rodu Burgsdorffów, który wskutek kasaty zakonu Joannitów otrzymał wysokie odszkodowanie.
W czasie wojny trzydziestoletniej zamek łagowski zajęli Szwedzi. Brandenburczycy oblegali go bezskutecznie, gdyż nie udało im się zdobyć tej wówczas nie do zdobycia twierdzy średniowiecznej. Po kasacie zakonu Joannitów król pruski nadaje Łagów jednemu ze swych generałów. W XIX i XX wieku zmienia on wielokrotnie jeszcze swych właścicieli.
Opiekę nad zamkiem, który został zniszczony w 10 proc. sprawuje po wyzwoleniu Stowarzyszenie Historyków Sztuki, przeznaczając go na Dom Pracy Twórczej dla pisarzy, malarzy, muzyków i teoretyków sztuki. Od 1961 roku opiekę przejmuje Ponańskie Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, tworząc w nim ośrodek przygotowawczy do międzynarodowych konkursów muzycznych, Dom Pracy Twórczej i Dom Wypoczynkowy dla muzyków i członków związków twórczych.
Jako ogólnopolski ośrodek życia artystycznego, zasłynął Łagów już w pierwszych latach po wojnie. W 1948 r. w zamku bawili uczniowie szkół plastycznych z Krakowa, Poznania i Warszawy, w tym samym roku i następnym pracowała tutaj i spędzała wakacje Filharmonia Poznańska. W 1949 roku w Łagowie odbył się zjazd kompozytorów polskich i kurs dla pianistów, przygotowujących się do IV Konkursu Chopinowskiego w Warszawie. Obecnie zamek jest zarządzany przez prywatnego dzierżawcę. Organizowane jest także coroczne Lubuskie Lato Filmowe w amfiteatrze na świeżym powietrzu wyświetlane są Europejskie filmy. Często można spotkać na uliczkach sławnych aktorów i reżyserów.
W roku 1955 nakręcono Łagowie polski film,, Godziny nadziei”
Plan imprez w Łagowie znajduje się na lince do strony Łagowskiej.
Nie sposób opisać wszystko o Łagowie poniżej zmieszczone zostały fotki z tej urokliwej miejscowości. Fotki zostały zrobione w ciągu ubiegłych lat, oraz teraźniejsze zrobione gdy jeszcze zieleń nie przysłoniła widoków. Część miejsc w których zostały zrobione fotografie jest opisana na planszach zrobionych przez Nadleśnictwo Świebodzin.
Przy tworzeniu artykułu korzystałem z przewodników: Władysław J. Ciesielski Marian Vogel ,,Łagów Lubuski", Danuta Jermaczek, Marek Maciantowicz ,,Łagowski Park Krajobrazowy - przewodnik turystyczny". 

Plan Imprez w Łagowie.


Wieża telewizyjna w Jemiołowie.
Cezary Mucha, 2009 Dec 14, 09:22

Punktem charakterystycznym Jemiołowa, znajdującym się przy drodze do Łagowa jest maszt telewizyjny o wysokości 320 m. widziany w odległości kilkunastu kilometrów. Więcej można zobaczyć tutaj>>>

 

Film wieża RTV w Jemiołowie


Współczesny Jemiołów
Cezary Mucha, 2009 Nov 30, 20:10

Jemiołów położony jest w bardzo atrakcyjnym pod względem przyrodniczym jak i turystycznym zakątku Ziemi Lubuskiej. ,,PETERSDORF” to dawna nazwa Jemiołowa opisana była już w roku 1250.
Głównymi zabytkami naszej wsi jest klasycystyczny kościół pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego wzniesiony w XVIII w. Zwieńczenie kościoła stanowi drewniana wieża, w której znajdował się stary dzwon, pochodzący z tego samego okresu co cały zabytek. Dzwon znajduje się obecnie w przedsionku kościoła W roku 2008-2009 została odnowiona wieża kościelna oraz elewacja zewnętrzna wewnętrzna naszej świątyni.
Jedna z rodzin jemiołowskich ufundowała w 2006 roku nowy dzwon, do Jemiołowskiego kościoła. Wnętrze świątyni zdobi ołtarz, którego powstanie datuje się na rok 1730.
Poza tym zachowała się stara XVIII- wieczna drewniana chata kryta strzechą.
Jemiołów liczy ponad 300 mieszkańców. Jemiołowscy rolnicy zajmują się głównie uprawą ziemi.

Największą atrakcją turystyczną Jemiołowa jest skansen starych maszyn rolniczych. który z  inicjatywy mieszkańców powstał kilka lat temu. Skansen jemiołowski odwiedzają licznie turyści z całej Polski i zagranicy. W skansenie znajduje oprócz maszyn również kuźnia.
W obrębie jemiołowa znajduje się nadajnik radiowo telewizyjny, który ma wysokość 320m.

W odległości 3 km od naszej wsi znajduje się Łagów - znana miejscowość o walorach turystycznych i uzdrowiskowych, która dzięki licznym zabytkom i imprezom kulturalnym przyciąga corocznie wielu turystów. Znakiem rozpoznawczym Łagowa jest Zamek Joannitów wzniesiony w XV w. Cała gmina Łagów, w tym również cała wieś Jemiołów, leży na terenie Łagowskiego Parku Krajobrazowego. Niewątpliwą jego ozdobą są dwa jeziora: Trześniowskie i Łagowskie posiadające odpowiednio 1 i 2 klasę czystości, a jezioro Trześniowskie należy do najgłębszych w Polsce.

W jemiołowie Powstają nowe budynki, płoty, dachy, elewacje, meble ogrodowe. Mieszkańcy wioski starają się na różne sposoby poprawić wygląd jedni robią piękne i unikatowe jedyne w swoim rodzaju meble ogrodowe inni natomiast poprawiają estetykę i wygląd własnych domów naprawiają dachy budują się też nowe domy.

Jemiołow posiada świetlicę wiejską .Nasza Świetlica wiejska  jest wyposażona w zaplecze kuchenne, dwie sale oraz ogrzewanie kominkowe. Organizowane są w niej liczne zabawy, uroczystości rodzinne oraz festyny, które co roku goszczą coraz więcej gości.

Wieś od roku 2001r. współpracuje z niemiecką wsią Banzendorf , współpraca jest owocna i rozwojowa otrzymaliśmy nawet nagrodę za wzorową współpracę z zaprzyjaźnioną miejscowością. Rzazem zorganizowaliśmy kilka wspólnych projektów kulturalnych. W tym roku planowana jest dalsza współpraca, oraz dalsza wymiana młodzieży.

W jemiołowie działa bardzo prężnie jednostka OSP, która jest włączona do Krajowego Systemu Ratowniczego. Jednostka posiada trzy samochody dwa gaśnicze oraz jeden operacyjny.
W naszej miejscowości istnieje również drużyna piłkarska.
 
W 2008r. odbyło się uroczyste nadanie herbu dla wsi Jemiołów poprzedzone wykładem, oraz otwarcie kuźni przy skansenie, należy również wspomnieć, że nasza miejscowość już od dwóch lat posiada własną stronę internetową pod nazwą  www.jemiolow.net .

To, co kiedyś wydawało się minusem jemiołowa, czyli brak tras przelotowych w tych nerwowych i szybkich czasach teraz jest atutem dla mieszkańców gości, turystów którzy odwiedzają naszą coraz ładniejszą miejscowość.


Wyświetlenie mapy


Wystawa starych narzędzi w centrum wsi Jemiołów. Wycieczka NR. 3.
Cezary Mucha, 2009 Nov 18, 13:26

Jest to wystawa bardzo rozwojowa jak widać na fotografiach. Pilotuje tą wystawę Pan Mirosław Chochoł i , przy czynnym współudziale części mieszkańców wsi. Fotki są robione od wczesnej wiosny będziemy śledzić postępy w ilości wystawianych maszyn.Mirosław Chochoł urodził się na terenie pobliskiego poligonu. Mieszkał w tzw. Wiśniówce, nazywanej także Trześniówką. Młodość spędził na Śląsku. Po latach górniczego trudu, powrócił w rodzinne strony. Nad brzegiem miejscowego stawu, przy którym obecnie zamieszkał, tworzy podwaliny szeroko zakrojonego w planach skansenu użytkowanych w przeszłości maszyn rolniczych.  Pomysł narodził się już przed laty. Teraz nadszedł czas na jego spełnienie. Część zbiorów pochodzi z własnych poszukiwań, nawet zza Legnicy. Niektóre maszyny oddali miejscowi rolnicy. Jest ich coraz więcej i budzą coraz większe zainteresowanie. Przychodzą starsi ludzie, oprowadzają swoje dzieci i wnuki, opowiadają, fotografują. Bywa, że ktoś dorzuca coś ze swojego inwentarza. Do rozwoju skansenu przyłączają się już inni. Stary sprzęt trzeba odnowić, uzupełnić o brakujące elementy, pomalować, zaopatrzyć w informację o jego funkcjach i przeznaczeniu. Pomagają i podpowiadają nowe szczegóły. Marzą także wraz z panem Mirkiem, by zbiory wypełniły całą linię brzegową stawu. Wszystko wskazuje na to, że i to marzenie się spełni. Ojciec pana Mirka, Kazimierz, był tutaj kowalem. Wiele starszych osób go jeszcze pamięta. Syn w myślach buduje już nad stawem kuźnię. Chce odtworzyć jej wygląd i wyposażenie. Niech młode pokolenie zobaczy, jak przed laty podkuwało się konie. We wsi było ich kiedyś około stu, teraz jest zaledwie jeden, a krów hodowano tutaj ponad trzysta. Przedruk z gazety Dzień za Dniem numer 29 z dnia 25 lipca 2007 Jemiołów (gm. Łagów). Mirosław Chochoł ratuje dziedzictwo wsi Prywatny skansen. Skansenem zainteresowała się telewizja oto link do reportażu. Zgodnie z zapowiedzią rozpoczęła się budowa kuźni. Kuźnia powstaje dzięki wsparciu materiałami miejscowych sponsorów oraz Gminy. Przy stawie obok kuźni został przycumowany ROWER WODNY na którym można popływać.Klucze u Pana Mirka

Z ostatniej chwili.

Ze zbiórek społecznych zostały zakupione konie do Skansenu Jemiołowskiego. Oficjalna prezentacja odbyła się w niedzielę 25.10.2008.Wielkie gratulacje. Na uroczystości gościliśmy Wójta Gminy Łagów oraz licznie przybyłych mieszkańców naszej wsi.

Według ostatnich podliczeń do księgi gości wpisało się 1814 osób, czyli liczba zwiedzających była pewnie kilka razy większa ponieważ nie wszyscy wpisali się do księgi gości.

Kontakt z kustoszami skansenu ->  skansen38a@op.pl


Relacja z TVP Info

Relacja Radio Rachód



Tablica ku pamięci żołnierza amerykańskiego który zginął w wypadku lotniczym. Wycieczka Nr. 2.
Cezary Mucha, 2009 Oct 13, 15:00

Tablica ta znajduje się na łąkach jemiołowskich gdzie doszło do wypadku śmigłowca bojowego AH-64 podczas ćwiczeń Victory Strike II. Przy okazji parę fotografii z tego coraz bardziej dzikiego zakątka naszej okolicy. A pomyśleć że tam się krowy pasło, jeździło się na sianokosy,  to - były czasy. Można tam dojechać od strony południowej Jemiołowa samochodem 15 minut.

link zobacz więcej


Zadaszenie w skansenie jemiołowskim.
Cezary Mucha, 2009 Sep 23, 09:20

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zakończyła się budowa zadaszenia na maszyny ze skansenu jemiołowskiego. Część maszy została poukładana pod zaaszeniem, wysypany został grys na podłoże. Poniżej parę fotografii przedstawiających etapy budowy zadaszenia.


Artykułów: 14 na 3 stronach
1 2 3

Copyright ©2007-2008 jemiolow.net | All Rights Reserved
Hosting J@chhu
Valid XHTML 1.0 Strict