Totem, tipi i... blues. Indiańska Wioska w Jemiołowie
Cezary Mucha, 2016 May 19, 17:40

Alicja Kucharska
Indiańska Wioska w Jemiołowie działa już od około dwóch lat. Była odpowiedzią na nową pasję i zainteresowania Arkadiusza Goliwąsa zwykle kojarzonego ze środowiskiem muzycznym i muzyką bluesową.

- Moją inspiracją stał się polski Indianin – Stanisław Supłatowicz, Sat-okh (Długie Pióro – przyp. red.). Rozpocząłem poszukiwanie informacji o życiu Indian, o ich wierzeniach, tradycjach. To, co mnie urzekło, jako 52-letniego faceta, to wartości, które wyznają: dobroć, szczerość, prawdomówność, obcowanie z naturą i szacunek dla niej - opowiada Arek Goliwąs.

Wioska jest ciekawym miejscem, zwłaszcza dla dzieci, którym można przekazać indiańskie wzorce, głównie w formie zabawy. Jest indiański tor przeszkód, by każdy zdobył patent Indianina i mógł pełnoprawnie uczestniczyć w dalszych rytuałach. Są też takie atrakcje, jak strzelanie z łuku, narty indiańskie, wyścig jaszczurek, ognisko z szamanem oraz gra na bębnach.

http://www.gazetalubuska.pl/


Copyright ©2007-2008 jemiolow.net | All Rights Reserved
Hosting J@chhu
Valid XHTML 1.0 Strict